poniedziałek, 29 czerwca 2015

12. FESTIWAL DOBREGO SMAKU W ŁODZI

Smaki Dzieciństwa były tematem przewodnim dwunastej edycji łódzkiego Festiwalu Dobrego Smaku. Uczestnicy przygotowali 26 dań (w cenie 13 zł) i 11 deserów z napojem (w cenie 9zł.).

Tegoroczne hasło szczególnie utrudniło zadanie restauracjom serwującym sushi, chińszczyznę i różnorodne kuchnie świata, ale jak sami zobaczycie niektórzy całkiem nieźle sobie poradzili :) Zaczynamy !!

W tym roku spróbowane dania zakwalifikowałam do 1 z 9 grup (od najlepszych, do tych które najmniej przypadły mi do gustu). Poziom był bardzo wyrównany i na szczęście w tej edycji nie trafiłam na żadne paskudne danie :)

#1
Restauracja Spółdzielnia, OFF Piotrkowska
Danie: Wakacje w Ozorkowie, czyli wolno duszone ozory wołowe z puree ziemniaczano-chrzanowym, puree marchewkowym i kopytkami buraczkowymi.


Danie nie tylko pięknie wyglądało, ale również cudownie smakowało. Mięso było kruche, aromatyczne i rozpływało się w ustach (ozorki jadłam pierwszy raz w życiu, więc może zawsze smakują tak dobrze :p). Dwa rodzaje puree, kopytka i chrupki z marchewki idealnie podkreślały smak dania. Warto zaznaczyć, że po otrzymaniu ozorków do stolika przychodził szef kuchni, ścierał prosto na danie korzeń chrzanu i życzył smacznego ! :)

Restauracja Nienażarty, Rojna 92
Danie: Zraz Bity z Truskawką- Jedyny Słuszny Początek Wakacji, czyli duszone bitki wołowe w sosie własnym podane z młodą kapustą i najlepszym jaki być może knedlem z prażoną bułką tartą.

Prawdziwy smak dzieciństwa! Kiedy wspominam festiwalowe dania właśnie na to wróciłabym najchętniej :) Ogromny, słodki knedel z truskawką, młoda kapusta i długo duszone bitki wołowe.. Wielu z nas pamięta to zaskakujące połączenie smaków z letnich odwiedzin babci.. tutaj przygotowane na piątkę !! 

#2
La Vende Bistro, Piotrkowska 76
Danie: Wakacje na Wsi, czyli udko kurczaka/boczek/placki ziemniaczane/buraczki/sos mięsny


To danie powinno trafić do karty La Vende Bistro na stałe. Na początku myślałam, że ta propozycja jest mało Festiwalowa, jednak po spróbowaniu wiedziałam, że się myliłam.. Udko z kurczaka (pozbawione kości :) i owinięte boczkiem, genialne placki ziemniaczane smażone na smalcu, buraczki i kwaśna śmietana... Pycha!

House of Sushi, Piotrkowska 89
Danie: Rolka- 5 Smaków Dzieciństwa, czyli rolka z wątróbką drobiową, świeżym szpinakiem, kruchym marynowanym jabłkiem i kompotem z rabarbaru w formie piany.


House of Sushi połączyło nori z krwistą wątróbkę, zastąpiło sos sojowy rabarbarowym musem oraz udowodniło, że sushi potrafi przenieść nas w kraine smaków dzieciństwa. Doskonały pomysł!! :)

#3
Zbożowa, Roosvelta 7
Danie: Czarne Na Czerwonym Jedzie Po Zielonym, czyli wytrawne naleśniki z domowym twarożkiem i łososiem, podane z sosem truskawkowym oraz lodami z mizerii.


Danie pełne kontrastów: czerwone-czarne, słodkie-słone, ciepłe-zimne... mogłam wszystko miksować na talerzu :) Mroźne lody z mizerii to tradycja w zupełnie nowej odsłonie! Pomysł na naleśniki z serkiem i pieczonym łososiem na pewno wykorzystam w domu! ...Malutki minus za czas oczekiwania ;)

Restauracja Polska, Piotrkowska 12
Danie: Wątróbka w Wiśniowym Sadzie, czyli wymoczona w mleku smażona wątróbka drobiowa z cebulą i wiśniami podana z puree ziemniaczanym.


Ostatnio cały czas mam ochotę na wątróbkę, więc danie baaardzo mi smakowało :) Wątróbka z cebulką to prawdziwy klasyk, na którego nie mogłam patrzeć w dzieciństwie, a teraz jestem jego prawdziwą fanką. Aksamitne puree i kwaskowe wiśnie idealnie uzupełniały całe danie. Jestem zdecydowanie na tak :)

#4
Lokal, Aleja Leona Schillera
Danie: Niedzielny Obiad u Babci Loni, czyli łódzka zalewajka/świeżonka z policzków wieprzowych/kiszka ziemniaczana/surówka z marchewki.



Danie przypomina mi niedzielny obiad u moich rodziców :) zalewajka w formie delikatnego sosu, grzyby, kiszka ziemniaczana, marchewka z czarnuszką i pyszne, karmelizowane orzechy włoskie! Jedynym minusem było mięso, które mi nie zasmakowało.. (nie moje klimaty..)

Restauracja Lavash, Piotrkowska 69
Danie: Kufte Babci Baraniny, czyli pulpeciki z baraniny z figą i orzechami w sosie z brzoskwini na ostro z fioletową bazylią, serwowane z puree z dyni i ziemniaków.


Szef Lavash nie jest Polakiem, więc domyślam się, że danie prezentuje smak dzieciństwa z jego rodzinnych stron ;) Genialny sos!! Trochę ostry, trochę słodki... ciekawy :) pulpeciki smaczne, chociaż nie wyczuwałam w nich orzechów i figi. Warto zauważyć, że wygląd dania pozostawiał wiele do życzenia. Puree i sos rozpływały się po talerzu żyjąc własnym życiem i nie użyto fioletowej bazylii, która powinna być elementem dania. Mogło być o wiele lepiej!!

#5
Bavaria czy Tyrol, Piotrkowska 64
Danie: Kukuryku na Patyku, czyli marynowana w moidzie i sambalu polędwiczka kurczaka, przekładana smażoną mortadelą, podana z plackiem ziemniaczano-buraczanym, młodym szpinakiem i balsamicznym sosem rabarbarowo-truskawkowym.






Bardzo smakował mi placek buraczano-ziemniaczany ze świeżym szpinakiem, ale szaszłyk z kurczakiem i mortadelą mógłby być mocniej doprawiony (kontrast chilli, truskawek i rabarbaru byłby wyraźniejszy). Ogólnie danie w porządku :)

#6
Sendai Sushi, Piotrkowska 209
Danie: Powrót Do Dziecięcych Wspomnień, czyli sushi golden california z owocem mango, omletem, marchewką marynowaną, świeżym ogórkiem oraz kremowym serkiem philadelphia w środku, a na wierzchu z łososiem marynowanym w cytrusach z musem z pomarańczy.



Sendai Sushi zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Rolki świetnie smakowały, ładnie się prezentowały i były pełne składników (godny uwagi był duuuży plaster cytrusowego łososia na wierzchu :) Niestety kiedy byłam mała nie czekałam z utęsknieniem na mango, cytrynę i pomarańczę na świątecznym stole, więc nie odnalazłam tutaj smaku mojego dzieciństwa ;)

Restauracja Chińska Złoty Imbir, Sienkiewicza 39
Śliwkowe Czary-Mary Babci Fong, czyli wieprzowina z woka w sosie śliwkowym w duecie z ryżem smażonym z jajkiem i czarnym sezamem.


Wieprzowina z mocną nutą kwaskowej śliwki.. smakowało mi i z chęcią zjadłabym większą porcję :) Minus za sypki ryż, który zupełnie nie nadawał się do jedzenia go pałeczkami :(

#7
Senoritas Restaurant&Lounge, Moniuszki 1A
Danie: Chicken And Waffles, czyli wafelek wypełniony grillowanym kurczakiem w sosie BBQ oraz kremową sałatką coleslaw z jabłkiem, na puree ziemniaczanym z bekonem, kukurydzą i serem, zwieńczony słodkością arbuza.


Pierwszy raz spotkałam się z pikantnym daniem podanym w wafelku do lodów :p Rożek napełniony był sałatką colesław z jabłkiem i kurczakiem... niestety sos BBQ zdominował nadzienie tak bardzo, że nie czułam za wiele poza nim :( całość podana z puree ziemniaczanym z kukurydzą i kawałkiem arbuza.. 

Restauracja Galicja, Manufaktura
Danie: Prehipster Burgera, czyli mielony z wołowiny z dodatkiem kuminu podawany z kalafiorem z miętą oraz z glazurowanymi buraczkami.


Grillowana wołowina z kuminem wyglądała w rzeczywistości znacznie lepiej niż ta smolista oponka prezentowana przez Galicję na oficjalnej stronie Festiwalu (nie wiem dlaczego zrobili sobie taką krzywdę :p). Zjadłam z chęcią, ale uniesień nie było...

#8
Browar Restauracja Bierhalle, Manufaktura
Danie: Przysmak Niejadka, czyli soczyste pulpety cielęce z delikatnym sosem chrzanowym w towarzystwie puree i cukinii marynowanej.


Trzy panierowane kulki z sosem chrzanowym (2 cielęce i 1 z puree ziemniacznym)... Smakowało mi, ale na Festiwal było zdecydowanie za ubogo...

Restauracja Bułgarska, Piotrkowska 69
Danie: Smokiniowa Raystopka, czyli ryż, figi, jogurt, jajka, puree ziemniaczane, mąka,dżodżen, sól, miód opcjonalnie polewa czekoladowa.


Grupę #8 zdominowały kuleczki :) tutaj były delikatne, mocno miętowe i idealnie komponowały się z jogurtem i czekoladą... brakowało mi mięsa :p (gdyby Restauracja Bułgarska pożyczyła kulkę cielęciny od Bierhalle powstałoby danie na piątkę :)

#9
Paleta Bieli, Piootrkowska 89
Danie: Paletowa Układanka, czyli polędwica wieprzowa z sous vide z kolendrą i pieprzem młotkowanym/kwadraciki z ziemniakówz sous cide z tymiankiem, solą morską i pieprzem młotkowanym/sos czekoladowy z miodem i kardamonem mielonym/jarmuż z soczewicą czerwoną.


To danie ładnie wygladało i bardzo dobrze się zapowiadało. Smakował mi jarmuż z soczewicą (chociaż trochę bym go doprawiła :) Polędwiczka z sous vide była trochę za twarda, a polewa czekoladowa zupełnie nie pasowała do całości (jej połączenie z ziemniakami było dość przerażające :p).

Restauracja Reymont, Legionów 81
Danie: Kaczka i Rabarbar- Nasze Smaki Dzieciństwa, czyli kaczka nadziewana rabarbarem w towarzystwie żelaznych klusek, ze słodko-kwaśną nutą karmelizowanych jabłek i agrestu.


Niestety zabrakło agrestu i karmelizowanych jabłek, za to na żelaznych kluskach pojawiła się okrasa z boczku :D (nie mamy składników, ale mamy fantazję :) pomysł na danie był, ale wykonanie zawiodło... Wielki minus za niedogotowane kluski :(

3 komentarze:

  1. ale wybór! sama bym nie wiedziała czego spróbować:) wszystko bardzo apetycznie podane
    ozorki z reguły są miękkie, taki już ich urok:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko wygląda bardzo smakowicie! Chętnie bym popróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pretty good post. I just stumbled upon your blog and wanted to say that I have really enjoyed reading your blog posts. Any way I’ll be subscribing to your feed and I hope you post again soon.
    Cigarettes

    OdpowiedzUsuń