wtorek, 23 maja 2017

KAMBODŻA od kuchni... :)

Kuchnia khmerska jest według mnie bardzo podobna do kuchni wietnamskiej i tajskiej :) Dania obfitują w owoce morza oraz aromatyczne zioła i przyprawy. 

W Kambodży największe wrażenie zrobiło na mnie danie z warzywami i ogromnymi krewetkami królewskimi. W życiu nie widziałam tak gigantycznych krewetek.. :p










































Kambodżańska temperatura powietrza sprawiała, że cały czas miałam ochotę na coś orzeźwiającego... Pewnie dlatego ananas był składnikiem większości wybieranych przeze mnie dań :)

Faszerowane kalmary i ośmiorniczki w słodko-pikantnym sosie z ananasem



Smażony ryż z owocami morza i znów ananasem


Pikantna wieprzowina z ...?   oczywiście ananasem :D



Najlepszym pomysłem na śniadanie w Kambodży jest Congee, czyli pożywna zupa ryżowa, która jest lekkostrawna, wzmacnia żołądek, wspomaga wydalanie wody oraz ma działanie odżywcze i chłodzące :)





























Phnom Penh nie jest jeszcze miastem masowo odwiedzanym przez turystów. Przyjeżdżając tutaj na pierwszy rzut oka można zauważyć, że miasto jest znacznie biedniejsze od Siem Riep położonego na północnym krańcu jeziora Tonle Sap, znanego z kompleksu świątyń Angkor. 

Przechadzając się wieczorami tętniącymi życiem ulicami można spotkać Kambodżan zajadających smażone robaki, które nie są jedynie turystyczną ciekawostą, a normalną uliczną przekąską ;)



W północnej Kambodży popularne są uliczne koktajl bary, gdzie siedząc na niewielkim stołeczku można napić się drinka w rytm głośnej, dudniącej muzyki, którą sami puszczamy bezpośrednio z youtuba :)






...można też spróbować tutaj grillowanych przekąsek...

...lub czegoś słodkiego :) 






























Desery w Kambodży nie są zbyt popularne. Najczęściej źródłem słodyczy są po prostu owoce :) 


A jeżeli mamy ochotę na coś do picia, to na każdym kroku możemy kupić prawie za darmo kokosa :)




Jednocześnie nie polecam próbowania napojów wyskokowych masowo eksponowanych w sklepach spożywczych, ponieważ ku mojemu zaskoczeniu były to po prostu butelki z benzyną.. :p


niedziela, 16 kwietnia 2017

WIETNAM od kuchni... :) WIOSKA WĘŻA !!!

W poszukiwaniu przygód znacznie oddaliłam się od turystycznego centrum Hanoi i dotarłam do dzielnicy Le Mat znanej jako wioska węży.






Spacerując prawie pustymi ulicami na obrzeżach Hanoi nie wiedziałam czego się spodziewać i czy uda mi się znaleźć to czego szukam.. Nagle z jednego z domów wyskoczyła uśmiechnięta kobieta sycząca jak wąż i zapraszająca do środka.. Ja i mój kompan patrzyliśmy na siebie i dość niepewni zdecydowaliśmy się wejść.... (była to bardzo dobra decyzja) :) Poznaliśmy przesympatyczną wietnamską rodzinę :)



Gospodarze mieli w pomieszczeniu przypominającym piwnicę dość pokaźną hodowlę węży.. spotkałam tu nawet dorodną kobrę królewską :)



 Na początku poznałam się nieco bliżej z moim przyszłym posiłkiem..



..następnie uczestniczyłam w obrządku polegającym na dość mało humanitarnym obdarciu żywego węża ze skóry i wycięciu jego serca...


...tak przygotowany, jeszcze wijący się odwłok trafiał prosto do kuchni.



Byłam bardzo głodna, jednak dość szybko dostałam przystawke, którą było bijące serce węża:

(pijąc je byłam lekko przerażona, ale na szczęście nie było tak źle jak myślałam ;)

Pani domu przygotowała z niewielkich dwóch węży sześć posiłków: zupę, węża z warzywami na ostro, sajgonki z głębokiego oleju, sajgonki w liściach  lá lt i smażony ryż z wężem. Podobno taki obiad na długo zapewnia siłę i potencję ;)









W międzyczasie popijałam krew węża i bimber z czymś zielonym z wnętrza mojego węża.. :p




Z przesympatycznym mieszkańcem wężowej wioski Le Mat przegadaliśmy cały obiad, pomimo niewielkiej różnicy w używanych przez nas językach ;)



Uprzejma rodzina postanowiła uraczyć nas też odrobiną bimbru ze słoja z wężem na dalszą drogę ;) został on przelany w niepozorną plastikową butelkę po wodzie.


Pamiętajcie :p w Wietnamie kupujcie zabezpieczone butelki, bo inaczej nigdy nie wiadomo co może być w środku :p


piątek, 7 kwietnia 2017

WIETNAM od kuchni... :) Street Food !!

Wszechobecne, głośne klaksony i ludzie, którzy zdają się cały czas być w drodze.. tworzą charakterystyczny uporządkowany harmider tętniącej życiem wietnamskiej ulicy.

W ciągłym biegu trzeba znaleźć chwilę czasu na szybką przekąskę ;)
Na szczęście wystarczy kilka minut, żeby złapać naleśnika z makaronu ryżowego z suszonymi krewetkami, jajkiem i warzywami:



...a tutaj filmik z przygotowania mojej porcji:



Po wytrawnej przekąsce pora na coś słodkiego, czyli chrupkie naleśniki z bananami:
(Wietnamskie banany są bardzo malutkie.. mają około 8 cm długości)

Zobaczcie jak szybko trzeba je przerzucać nad ogniem:
:)



Na ulicy można też spróbować krewetkowych snacków z głębokiego oleju.. 
...jednak dla mnie jedzenie tego przysmaku z krewetką z głową, pancerzem i nóżkami było lekko przerażające... nie skusiłam się :(

 
Obowiązkowym wyposażeniem pracujących  przy grillu są specjalne maseczki:




Na ulicznych straganach Wietnamczycy często robią zakupy bez zsiadania ze swoich skuterów :) Możecie to zaobserwować na poniższych zdjęciach:


W Wietnamie odwiedziłam kilka zachwycających ulicznych marketów. Moim ulubionym jest zdecydowanie targ w Can Tho (Delta Mekongu). 

Można tutaj kupić złowione w nocy przez okolicznych mieszkańców  ryby i owoce morza... wszystkie towary żwawo poruszają się na ladach i zachęcają do zakupu :)


Szczypce krabów na targu są wiązane kolorowymi ściereczkami.. Przypuszczam, że ten zabieg ma utrudnić im ucieczkę i powstrzymać rozpoczęcie walki z kolegami.



Można też tutaj kupić wielkie, tłuste żaby, które podawane są w większości miejscowych restauracji ;)
 

oraz wiele innych kulinarnych produktów:






To wszystko na dziś !! do zobaczenia na następnej części !! :)
Zdrówko :)


piątek, 24 marca 2017

WIETNAM od kuchni... :)

Kuchnia wietnamska jest uznawana za jedną z najzdrowszych na świecie... jest lekka, smaczna, kolorowa i bardzo różnorodna :)  

Dania obfitują w świeże warzywa, aromatyczną kolendrę, bazylię, trawę cytrynową i sok z limonki oraz sosy rybny i sojowy. Wietnamczycy korzystają z wielu rodzajów mięs, ryb i owoców morza oraz przysmaków, których w Polsce raczej nie je się zbyt często, jak żaby, węże, czy małe kurczaki.


W wietnamskich restauracjach wieczorową porą jest gwarno i bardzo wesoło :) Wietnamczycy są towarzyscy i pozytywnie nastawieni do nowych gości :D co możecie zaobserwować na poniższym filmiku :)



Jeżeli będziecie mieli szczęście w restauracji będziecie mogli zamówić prawdziwe, wietnamskie  "Lipton Ice Tea" ;)







































Popularną metodą przyrządzania dań jest tutaj stir-fry, czyli szybkie smażenie na patelni lub woku z niewielką ilością oleju lub oliwy :) ...takich dań zjadłam sporo i wszystkie były przepyszne :)


















Nie mam zbyt dużego doświadczenia z owocami morza, więc moim zdaniem najlepiej przygotować je z sokiem z cytryny, pietruszką i chilli. Wietnamski pomysł na podanie ich pod beszamelem dość mocno mnie zaskoczył.. były troszkę dziwne, ale całkiem smaczne :)

Na drugim planie małże ze szczypiorkiem, limonką i orzeszkami ziemnymi.



A tutaj smażony makaron  z węgorzem i sosem z trawą cytrynową, imbirem, dymką i orzeszkami:



Sajgonki to zwijane "roladki" z farszem z mięsa lub krewetek, makaronu i warzyw, które są uwielbiane przez Wietnamczyków. Mogą być surowe, smażone a nawet gotowane na parze. Najczęściej podawane są w towarzystwie sosów i dipów.

Smażone sajgonki w liściach lá lốt




Świeże sajgonki z krewetkami
Sajgonki smażone w głębokim tłuszczu
Pływając statkiem po urokliwej zatoce Ha long Bay miałam okazję wziąć udział w szkole gotowania i przygotować "domowe" sajgonki na obiad.







Przepis na sajgonki z Ha long Bay:

  • mielona wieprzowina (150 g)
  • grzyby mun (150 g)
  • 2 drobno posiekane cebule
  • makaron ryżowy (100g)
  • 1 jajko
  • 10 arkuszy papieru ryżowego

Podane składniki łączymy i dokładnie mieszamy. Na każdy arkusz papieru ryżowego nakładamy łyżkę farszu i starannie zawijamy.


Poniżej efekty naszej pracy :) ..przyznajcie, że wyglądają całkiem apetycznie :)





























Toawszystko na dziś !!! Cześć :)