piątek, 4 sierpnia 2017

14. FESTIWAL DOBREGO SMAKU W ŁODZI- DESERY i DRINK

„Smaki Śródziemnomorskie” były tematem przewodnim trzynastej edycji łódzkiego Festiwalu Dobrego Smaku, który odbył się w dniach 8-11 czerwca.

Ostatnio próbowaliśmy festiwalowych dań (klik:http://izabelagotuje.blogspot.com/2017/07/14-festiwal-dobrego-smaku-w-odzi.htmlDzisiaj zapraszam na desery i zwycięzkiego drinka. 


#1
Restauracja Stare Kino by Antoine Lopez / ul. Piotrkowska 120 w bramie, Łódź
Cytrynowa tarta „w rozsypce”, czyli krem o smaku cytrynowym z nutą tymianku otoczony maślanym pokruszonym sable, serwowany z krakersikiem o smaku tymiankowym, pudrem z suszonych cytryn i suszonym plasterkiem cytryny. Podawane z napojem pomarańczowo-grejpfrutowy z nutą tymianku.




Pomysłowy cytrynowy deser.. krem nie za słodki, nie za kwaśny, a w samą dziesiątkę :)
Do tego owoce, delikatna, miękka tarta i ten wyjątkowy zeszklony, chrupiący  plasterek cytryny.. Pycha :)

#2
Pijalnia Czekolady E.Wedel / ul. Piotrkowska 69, Łódź
Churros z gorącą czekoladą E.Wedel, czyli ciasto parzone wzbogacone sokiem pomarańczowym, chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku, posypane cukrem trzcinowym i cynamonem, podane z gorącą deserową czekoladą E.Wedel i Czekotubką karmelową.





Rozpusta !! :) Churrosy były idealne.. chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku.. miały mocno wyczuwalny aromat pomarańczy i przyjemną ilość cynamonowej posypki.. gdyby tego było mało dodatkiem były dwa rodzaje gęstej czekolady :) 
Bardzo fajnie, że churrosy smażone były na oczach gości i była możliwość zabrania ich na wynos w specjalnych papierowych torbach :)

#3
Hort Cafe / ul. Piotrkowska 106/110, Łódź
Marokańskie Figo-kawo, czyli deser lodowy, łączący smak śmietankowego sernika, słonego karmelu, orzechów, fig i miechunki oraz orzeźwiające ice latte wzbogacone aromatem trawy cytrynowej.




































Uwielbiam desery lodowe.. Według mnie ich podstawą jest prawdziwa bita śmietana :) Te lody z karmelem, orzeszkami i figą zdecydowanie spełniły moje oczekiwania :) a do tego warstwowe ice latte z nutą trawy cytrynowej.. pycha :D

#1
KIJ – Multitap & Cocktail Bar / ul. Jaracza 45, Łódź
Perła Wschodu, czyli połączenie słodkiej tureckiej chałwy, wonnego syropu miodowo-migdałowego robionego naszą barową recepturą.




































Ten drink z powodzeniem mógł w tym roku wziąć udział w dwóch kategoriach ...drinki i desery... Koktajl był dość mocny i bardzo interesujący :) Wódka aromatyzowana chałwą do tego miodowo-migdałowy syrop własnej produkcji i mleko wstrząśnięte, zmieszane, przelane do lodowatego kieliszka i podane w towarzystwie prawdziwej tureckiej chałwy.. a dla pełnego sukcesu barman wygadany niczym bohater amerykańskich filmów :)



niedziela, 23 lipca 2017

14. FESTIWAL DOBREGO SMAKU W ŁODZI

W dniach 8 - 11 czerwca 2017r. już po raz 14. odbył się w Łodzi mój ulubiony Festiwal Dobrego Smaku :) Rekordowa liczba uczestników przygotowała dania, desery z napojami oraz koktajle inspirowane ŚRÓDZIEMNOMORSKIMI SMAKAMI.

Zajrzeć do 58 miejsc w 4 dni to według mnie prawdziwe wyzwanie dlatego moim zdaniem Festiwal powinien trwać znacznie dłużej :)

W tym roku spróbowałam 10 dań i każdemu z nich przyznałam wykrzykniki
(od !!!!!!!!!! dla najlepszego do ! za to najsłabsze). Zaczynamy :)


!!!!!!!!!!

Motywy, ul. Traugutta 14
Danie: Szyszki z kalmarów w śródziemnomorskim sosie, czyli kalmary smażone na maśle i duszone w białym winie. Sos pomidorowy na bazie świeżych oraz suszonych pomidorów z dodatkiem daktyli, blanszowane warzywa (marchew, pietruszka, fasolka, bób), palony por, oliwa  bazyliowa oraz puder z oliwek.

Połączenie smaków polskich i śródziemnomorskich w jednym daniu :) Chrupiące nowalijki, sos z daktylami i miękki, grillowany kalmar sprawiły, ze w tym roku Motywy zajęły II miejsce w głosowaniu Festiwalowego Jury i III miejsce w głosowaniu publiczności:) Pycha !!!

!!!!!!!!!
 
Gejsza Sushi / Al. Kościuszki 93
Danie: Miecznik na mchu, czyli palony miecznik, porzeczka miętowa, kora z pietruszki podane na mchu.




Tegoroczna propozycja Gejsza Sushi, czyli kandyzowany rabarbar z tykwą i serkiem philadelfia w towarzystwie chrupiącej pietruszki, mchu z jarmużu i słodko-kwaśnej porzeczki to fantastyczny pomysł, który zachwycił mnie smakiem i wyglądem :)

!!!!!!!!

Porcja / ul. Roosevelta 7
Danie: 3 pizze socca, czyli bezglutenowe mini pizze socca w 3 odsłonach: a’la carbonara ze śmietaną z nerkowców, boczkiem z boczniaków i natką / z pesto bazyliowym, cukinią, fetą i orzechami włoskimi / z pesto z suszonych pomidorów, mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi.


Zwykle omijam restauracje wegańskie dość szerokim łukiem, jednak po tym daniu zmieniam to przyzwyczajenie :) Każda pizza była lekka, idealnie doprawiona i miała swój niepowtarzalny smak. Mnie najbardziej smakowała carbonara z boczniakami imitującymi boczek :)

!!!!!!!

Restauracja Polska / ul. Piotrkowska 12
Danie: Krewetki na górze Beluga, czyli marynowane krewetki na górze Beluga podane z sałatką ze słodkich bakalii, sera koziego z nutą wytrawnego sosu.



Chrupiące chipsy z rukoli, słodkie puree z buraka, pikantna krewetka, delikatny kozi ser z bakaliami... Danie Restauracji Polskiej ciekawie połączyło wiele smaków i konsystencji :)

!!!!!!

Restauracja Nekko Sushi / ul. Piotrkowska 107, Łódź
Danie: Katatsumuri Fusion, czyli Maki Sushi z krewetką w cieście pistacjowo-figowym z dodatkiem kaparów z czarnym ryżem, salsą śmietankowo-paprykową oraz pieczonym ślimakiem.



Danie bardzo dopracowane i składające się z wielu smacznych, ciekawych i komponujących się elementów. Pierwszy raz jadłam sushi z czarnym ryżem i tak smacznym ślimakiem... to miejsce zdecydowanie jest warte polecenia :)
PS: Restauracja dała swoim gościom możliwość wcześniejszego zamówienia dania przez dedykowaną aplikację "CHEEFO" na telefon, dzięki czemu moją porcję otrzymałam dość szybko :)

!!!!!

Restauracja Stare Kino by Antoine Lopez / ul. Piotrkowska 120 (w bramie)
Danie: Śródziemnomorski romans, czyli hiszpańskie małże zapiekane z czosnkiem i pietruszką, serwowane z tartą z ciasta francuskiego ze świeżymi pomidorami, rozmarynem, rukolą i niefiltrowaną oliwą z oliwek.



Bardzo smaczne, nieprzekombinowane i ładnie wyglądające danie... Małże podane z mchem z pietruszki, czosnku i cytryny, a do tego przekąska z ciasta francuskiego z rukolą i pomidorami... Byłam tutaj pierwszy raz, ale na pewno jeszcze wpadnę w odwiedziny :)

!!!!

House of Sushi / ul. Piotrkowska 89
Danie: Paella Onigirazu, czyli paella w japońskiej wersji sushi, w formie onigirazu. Pomidorowo-szafranowy ryż o kremowej konsystencji, gotowany na wywarze z owoców morza, przełożony krewetkami, mulami oraz ośmiornicą. Wszystko to zamknięte w japońskim nori i zapieczone w chrupiących wiórkach panko. Dopełnieniem dania jest sałatka ze świeżych, zielonych warzyw oraz pikantny sos pomidorowy z pieczoną papryką.



Pomimo ilości odwiedzających House of Sushi gości danie wydawane było błyskawicznie, a szef kuchni znalazł chwilę czasu dla każdego, kto chciał usłyszeć kilka słów o jego propozycji :) Danie przypominało mi trochę ekscentrycznego burgera... 
Mule, ośmiornice, krewetki ze środka były gotowane osobno, żeby ich smaki nie złączyły się w jedną całość... do tego lekka, wiosenna, odrobinę anyżowa sałatka z dodatkiem estragonu... smaczne danie ;)

!!!

Szyby Lustra / al. Piłsudskiego 14
Danie: Rabat w Madrycie, czyli czarny krokiet z dorsza z tuszem kałamarnicy i glazurowaną młodą marchewką z dukkah (mieszanka przypraw i uprażonych orzechów pochodząca z Egiptu), majonezem z kiszonymi cytrynami, jogurtem naturalnym i czarną soczewicą z pikantnym chorizo i ziołami.



Danie mi smakowało, ale porcja mogłaby być mniejsza :p Moim zdaniem odrobinę zatraciły się tutaj proporcje dodatków i głównych bohaterów... Nie zmienia to faktu, że danie było ciekawe, a ja koniecznie muszę gdzieś zdobyć egzotyczną mieszankę przypraw dodaną do marchewki  :)

!!

Restauracja Włoszczyzna / ul. Piotrkowska 16
Danie: Terra nel mare – Ziemia w morzu, czyli pieczony ziemniak otulony pancettą na rybnym sosie ze świeżych pomidorów, pieczonej papryki podawane z jajkiem, krewetką i małżą z tunezyjską pastą harissa.



Smaczne połączenie :) sos z wyczuwalnym rybno-śródziemnomorski aromatem... do tego jajko i pieczony ziemniak w pancetcie... niestety moja krewetka taka dość mocno nieudana była :( trochę twarda, trochę nieoczyszczona, trochę zawiodła :(

!

El Toro / ul. Narutowicza 69
Danie: Arroz negro/Sepia/Gamba/Chorizo , czyli ryż bomba gotowany w aromatycznym wywarze z ryb, warzyw i skorupiaków, z dodatkiem przesmażonych warzyw na oliwie z oliwek (cebula, papryka czerwona i zielona) i atramentu z sepii. Podany z krewetką 16/20 smażoną na oliwie z czosnkiem i z plastrami grillowanej, pikantnej kiełbasy chorizo z sosem aioli.



Danie El Toro zapowiadało się ciekawie szczególnie biorąc pod uwagę, że temat Festiwalu "ŚRÓDZIEMNOMORSKIE SMAKI" doskonale wpasował się w klimat tej restauracji. Niestety "zakochany" szef kuchni bardzo obficie posolił risotto, przez co danie bardziej wyglądało, niż smakowało :p

czwartek, 29 czerwca 2017

MAKARON ZE SZPARAGAMI I SZYNKĄ PARMEŃSKĄ


SKŁADNIKI (dla 2 osób):
  • 150 g makaronu (pełnoziarniste świderki)
  • 80 g szynki parmeńskiej 
  • 15 g sera  grana padano
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 10 zielonych szparagów
  • 2 łyżki śmietany 18 %
  • przyprawy: sól, pieprz
PRZYGOTOWANIE:
  1. Makaron gotujemy 10 minut w lekko osolonej wodzie.
  2. Czosnek kroimy w plasterki, szynkę w paski, ser ścieramy na tarce o średniej wielkości oczkach.
  3. Szparagi myjemy, odłamujemy twarde końcówki i kroimy w 4 cm kawałki.
  4. Czosnek i szparagi podsmażamy 4 minuty na oleju rzepakowym, doprawiamy solą i pieprzem.
  5. Dodajemy szynkę parmeńską i smażymy dodatkowe 2 minuty.
  6. Dodajemy ugotowany makaronśmietanę i 60 g startego sera. Mieszamy.
  7. Gotowy makaron przekładamy na talerze i posypujemy resztą grana padano. Gotowe :)


czwartek, 8 czerwca 2017

TAJLANDIA od kuchni... :)

Kuchnia tajlandzka przez wielu ludzi uznawana jest za najbardziej aromatyczną i najsmaczniejszą na świecie... trawa cytrynowa, pikantne przyprawy, owoce morza, mleko kokosowe..... ja zdecydowanie jestem na tak :)

Tajskie zupy polecane są na upały, ponieważ doskonale chłodzą organizm..




...są pikantne, gorące i rozgrzewają nas od środka przyśpieszając naturalne procesy chłodzenia organizmu, dzięki czemu znacznie lepiej znosimy wysokie temperatury wokoł nas :)


Spacerując po plaży łatwo natknąć się na ludzi zaopatrzonych w przyrząd przypominający grabie, ktorzy cierpliwie przeczesują piasek w poszukiwaniu małż i ostryg.




Nie  trudno również o bliskie spotkanie z milionem malutkich krabów..


...przed nimi długa i niebezpieczna droga do dorosłości...


...a i wtedy nie mają łatwo, bo istnieje spora szansa, że ktoś je zje :(


W tajlandii dużą popularnością cieszą się dania przygotowywane metodą stir-fry..


Stir fry to krótkotrwałe podgrzewanie składników potrawy na silnym ogniu z jednoczesnymintensywnym mieszaniem ;)


Spróbowałam wielu nowych rzeczy, ale moje serce skradły tajskie słodkości :)



naleśniki z bananami i nutellą



naleśniki z bananami i masłem orzechowym



chrupiące naleśniki z czekoladą i frużeliną wiśniową



































Nadkoniec ostrzegam przed zamawianiem w Tajlandii tylko dla siebie dużego piwa...







































...może was zaskoczyć ;)


To już koniec... Cześć !!! :)